Dietetyk Anna Nowak, specjalizująca się w skutecznej i efektywnej redukcji masy ciała, również w chorobach dietozależnych jak cukrzyca, niedoczynność tarczycy, Hashimoto, choroby wątroby i inne.

Indywidualne podejście do pacjenta w trakcie redukcji masy ciała oraz terapii dietą to klucz do sukcesu! W to wierzę i to realizuję w swojej pracy dietetyka. Wiem również, jak ważne jest dobre samopoczucie w trakcie diety i ogólnie w życiu, dlatego jadłospisy które układam zawierają różnorodne i pyszne dania. Głodówka i monotonia? To nie dla mnie!

Wyszukaj

Social media

Licznik

© COPYRIGHT Mojesante.pl
ALL RIGHTS RESERVED

 13.07.2018  |  Bądź fit

Czym, w praktyce, jest utrata jednego kilograma - koniecznie przeczytaj!

Anna Nowak

Przejście na dietę redukcyjna to wielka zmiana w życiu wiążąca się niejednokrotnie z bardzo dużym stresem. Nowe pory posiłków, często większa ich ilość a tym samym obawa, kiedy znaleźć czas na przygotowanie i zjedzenie tego wszystkiego. Dodatkowo uporczywe liczenie kalorii (chyba, ze ktoś ma gotowy jadłospis), mierzenie, ważenie, sprawdzanie, ciągłe kontrolowanie. Czasem głód… I ta nieszczęsna waga! Ciągła obawa o to, dlaczego wskazówka się nie rusza. Czemu po dwóch czy trzech tygodniach takiej męki ledwo co drgnęła?
 
Aby skutecznie się „odchudzić” musisz na starcie zrozumieć kilka rzeczy i wziąć sobie je głęboko do serca.
 
Przede wszystkim nie przytyłaś w tydzień! Nie licz na to, że po tygodniu, czy nawet miesiącu twoja waga będzie satysfakcjonująca. Utrata jednego kilograma to uwaga! – 7000kcal mniej niż wynosi twoja całkowita przemiana materii.
 

To 7000kcal, których musisz w jakiś sposób pozbyć się z jadłospisu lub spalić je poprzez wysiłek fizyczny!

 
A prawda jest taka, ze skoro masz nadprogramowe kilogramy to z pewnością jadłaś sporo powyżej zapotrzebowania. Czyli najpierw musisz zejść do prawidłowej kaloryczności (liczonej od obecnej wagi) a od tego odjąć 7000kcal.
 
Jeśli chcesz stracić kilogram tygodniowo, codziennie musisz uciąć 1000kcal. To bardzo dużo! Może wydaje ci się, ze dieta ok 1000kcal (bo tyle zostaje, jeśli powinnaś jeść 2000kcal) to pestka, ale zapewniam cię, ze tak nie jest. Prawie 100% osób stosujących diety głodowe (a dieta 1000kcal taką jest) kończy z efektem jojo! Dlaczego? Przez frustrację z powodu głodu a następnie przez rzucenie się na jedzenie już bez hamulców – to tak w skrócie.
 
Dlatego lepiej jest założyć sobie redukcję 0,5kg na tydzień, uciąć 500kcal dziennie (czyli 3500kcal tygodniowo) i do tego dołączyć aktywność fizyczną, która pozwoli ewentualnie schudnąć więcej.
 
 
A jeśli już o aktywności fizycznej zaczęłam, chciałabym abyś zdała sobie sprawę, ze ćwicząc również cudów (10kg w tydzień) nie zdziałasz! Po pierwsze godzina aktywności fizycznej o średniej intensywności to 200-300kcal. Ćwicząc codziennie po godzinie, w tygodniu uzbiera się nam 1700-2100kcal. To i tak za mało, żeby schudnąć, chociaż pół kilo.
Dlatego tak ważne jest połączenie diety z aktywnością. Razem dają radę!
 
I stosując je razem masz szanse zdrowo chudnąć 0,5-1kg tygodniowo. Ale… do czasu!
 
Aktywność fizyczna i niższa kaloryczność obniżają przemianę materii. Nie ma cudów! Tak się stanie i koniec.
Co wtedy robić? Zmniejszyć jeszcze trochę kaloryczność i zwiększyć wysiłek fizyczny.
 
I tu bardzo ważna kwestia! Trzeba mieć z czego zejść! Jeśli zaczęłaś z kalorycznością na poziomie twojej podstawowej przemiany materii, to nie będziesz miała za bardzo z czego zejść. I przyznam szczerze, że to chyba najczęstszy błąd przy odchudzaniu. Rzucanie się z motyką na słońce. I o zgrozo, wielu dietetyków również to robi Dlaczego? Bo pacjent jest zadowolony😊 Bo chudnie ślicznie na początku. A jak potem zaczynają się problemy to jest kombinowanie…
 
Moja walka z nie do końca prawidłowym procesem odchudzania trwa na wielu frontach. Staram się o tym pisać jak najczęściej, tłumaczę klientkom, staram się wspierać, gdy waga stoi. Ale fizjologii nie oszukamy.
 
A dodatkowym problemem jest fakt, że organizm po prostu nie chce chudnąć. On ma gdzieś, że ty marzysz o rozmiarze S czy M i bosko wyglądającym ciele. Rezerwy tłuszczu to dla niego gwarancja, że nie padnie zbyt szybko jak zacznie się głód. Dodatkowo, gdy ten głód się zaczyna (np. poprzez dietę niskokaloryczną) on obniża jeszcze przemianę materii (ślicznie dziękujemy hormonom…)!
 
 
Czemu to wszystko piszę? Nie, nie, dlatego, żeby cię zrazić! Pisze to, dlatego abyś uświadomiła sobie jak wiele trzeba, aby stracić kilogramy. To jest proces! I im szybciej to zrozumiesz, tym lepsze i przede wszystkim długotrwałe efekty osiągniesz!
 
Pomyśl, ale tak na serio, czy nie lepiej stracić 4, 3, 2 a czasem 1 kilogram w miesiącu niż nie robić nic w nadprogramową wagą? Czy nie lepiej stracić kilogramy bez obawy o ich odzyskanie (często z nawiązką)? Bez większego głodu i frustracji z nim związanej?
 
Wiem, ze pewnie wiele z was nie lubi mnie za maje podejście. Lepiej słuchać zapewnień o redukcji 10 a nawet (o zgrozo!) 15 kilogramów na tydzień! Ale tak szczerze, wolisz kolorowe bajki czy prawdę? Bo jeśli wybierasz prawdę to spinaj pośladki Mała i zaczynaj działać! Bo za pół roku czy rok możesz być już w zupełnie innym miejscu, jeśli chodzi o rozmiar ubrań i samoocenę! 😉
 
 
Jeśli jesteś zainteresowana gotowym jadłospisem (dieta redukcyjna) z którym schudniesz zdrowo i trwale, napisz na kontakt@mojesante.pl
  • Koszt 14-dniowego jadłospisu to 130zł
  • Koszt 28-dniowego jadłospisu to 190zł
I najkorzystniejsza opcja:
  • Koszt 42-dniowego jadłospisu (6 tygodni!) to 220zł!
 
Serdecznie zapraszam!
 
blog comments powered by Disqus Poprzedni artykuł Powrót do artykułów Następny artykuł